Moi poranni towarzysze.

Dzisiaj kiedy szłam do pracy towarzyszył mi ten ptaszek który radośnie wyspiewywal swoją  piosenkę ,  a drogę „przebiegł” mi taki oto ślimak 😀

Ufff całe szczęście że nie czarny kot , chociaż ja kocham wszystkie koty a czarne w szczególności 😀

IMG_20160511_074554

IMG_20160511_074556

IMG_20160511_074558

IMG_20160510_075553 (1)

IMG_20160510_075624

IMG_20160510_075545

IMG_20160510_075553

Miss RB

6 komentarzy do “Moi poranni towarzysze.

  1. Takie ptaszki przylatują na naszą działkę i spacerują sobie przed tarasem, a ślimak jest świetny, u nas ostatnio od zeszłego roku przyplątały się takie duże, czarne bez skorupek i leząc po ogrodzeniu lub murach domu zostawiają takie ohydne czarne ślady, które nie chcą zejść. Sypiemy je wtedy solą i one się rozpuszczają, FUJ 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s